Oddział Rychtal: przygotowania do święta zmarłych

Listopad to miesiąc, w którym pamięć o zmarłych jest szczególnie obecna w codzienności. Niemal każdy człowiek doświadczył lub doświadczy straty bliskiej osoby. W kulturze polskiej dbanie o osoby, które odeszły, ich groby oraz wspomnienia po nich jest szczególnie ważne.

Jeszcze przed dniem Wszystkich Świętych ludzie tłumnie ruszają na cmentarze, aby wyrazić szacunek do swoich przodków poprzez przygotowanie ich miejsc spoczynku do celebracji. Pomniki są myte i pastowane, chwasty wyrywane, a trawa koszona. Później zapalone zostaną pamiątkowe znicze, a nagrobek przyozdobi wiązanka z kwiatów.

Wiele jednak jest w Polsce grobów, które nie mogą liczyć na tak czułe traktowanie. Dzieje się tak głównie z jednego powodu: brak żyjących bliskich. Takie groby powoli zarastają chwastami oraz pokrywają się mchem i kurzem do stopnia, w którym trudno odczytać umieszczone na płycie nazwisko.

W funeralnej kulturze Meksyku istnieje przekonanie, że zmarły bliski żyje tak długo, jak długo się o nim pamięta. Biorąc pod uwagę to spojrzenie, los tych nagrobków jawi się jako podwójnie przykry. A spotyka on również miejsca spoczynku żołnierzy i powstańców.

Nie dzieje się tak oczywiście w dużych miastach: tam za groby polskich bohaterów – nieznanych, bądź takich bez żywych krewnych – odpowiadają urzędy. Jednak w miasteczkach i wsiach istnienie takiego grobu jest często tajemnicą – nie dlatego, że ludzie chcą o nim zapomnieć, ale dlatego, że przez długi czas nie było komu pamiętać.

Oddział Rychtal Stowarzyszenia Kocham Polskę poświęcił swoją wolną sobotę, aby przywrócić pamięć nieznanych z imienia i nazwiska żołnierzy napoleońskich, którzy zmarli na polskiej ziemi w trakcie marszu na Moskwę. Spoczęli więc na obcej ziemi, z dala od ojczyzny, a ich mogiła powoli porastała zapomnieniem.

Panowie z Oddziału Rychtal wzięli szpadle, grabie i piły i w jedno popołudnie, bez zbędnego narzekania, sprawili, że nagrobek znów stał się zauważalny i czysty. Ich ciężka praca była ogromnym wyrazem szacunku wobec zmarłych, i za to należy im się wielka pochwała i równie wielkie wyrazy uznania.

Chcemy również Państwa zachęcić do podobnych działań. Jeśli mają Państwo trochę czasu i sił, może warto wybrać się na lokalny cmentarz i zobaczyć czy nie ma na nim mogił potrzebujących troski, mogił pozbawionych kochającej ręki bliskich? Zachęcamy do tego, aby otoczyć opieką nie tylko groby żołnierzy i bohaterów (nie wszędzie takie są), ale również zwykłych ludzi: starszej pani, która odeszła z tego świata samotnie, sąsiada, który nie miał dzieci lub małżeństwa, o którego mogiłę zawsze dbała rodzina, lecz już tego nie robi.

Każda taka pomoc z dobrego serca – zagrabienie liści, umycie pomnika, postawienie znicza – uczyni świat odrobinę lepszym.

Na koniec efekty pracy członków Oddziału Rychtal Stowarzyszenia Kocham Polskę:

Możesz również polubić