Motocykliści ze Stowarzyszenia Kocham Polskę udali się w doroczny rajd śladami generała Andersa. Wydarzenie to organizowane jest każdego roku, aby kultywować pamięć o Polakach zmarłych na bliskim wschodzie, ale także żeby nawiązywać współprace z innymi organizacjami i podtrzymywać kontakt z Rodakami na obczyźnie. Stowarzyszenie gotowe jest nieść im potrzebną pomoc i wsparcie.
Rajd rozpoczął się w Astanie w Kazachstanie. Rajdowcy odwiedzili polski sierociniec, rozdali wychowankom domu dziecka drobne upominki, a także spotkali się z Polakami, którzy od lat mieszkają na tamtych terenach. Podróż zakończyła się 8 czerwca w Drohiczynie.
