W sobotę 8 listopada rozpoczął się I Rajd Podlasie dla Niepodległej. Było to trzydniowe wydarzenie zorganizowane, aby przypomnieć światu wielkie bitwy i wielkich bohaterów Podlasia. Pierwszy dzień rajdu motocykliści rozpoczęli mszą świętą w Grannem, miejscowości położonej niemal na samym brzegu rzeki Bug. Zaraz po nabożeństwie odbył się koncert pani Karoliny Zielińskiej — niezwykle utalentowanej śpiewaczki operowej, która przygotowała własne, niezwykle poruszające aranżacje znanych utworów patriotycznych.
Po krótkim poczęstunku rajd wyruszył w stronę Krzemienia — wioski sąsiadującej z Grannem, oddzielonej od niego rzeką. Tam miała miejsce jedyna zwycięska bitwa w obronie Konstytucji 3 maja, w trakcie wojny polsko-rosyjskiej w 1792 roku. Tam, gdzie niegdyś starły się oddziały Michała Zabiełły i Fiodora Denisowa, motocykliści zostawili wieńce oraz znicze, aby oddać pamięć poległym bohaterom.
Kolejnym przystankiem była Sokołowska Aleja Dębów Katyńskich – największa w Polsce. Posadzono tam 36 dębów — 33 dla każdego zamordowanego w Katyniu oficera z okolic Sokołowa Podlaskiego, 2 dla Marii i Lecha Kaczyńskich oraz jeden zbiorczy — dla tych, którzy zostali upamiętnieni własnym dębem w innym miejscu.
Następnie motocykliści wyruszyli do miejscowości Sikory — wsi, pod którą w roku 1945 miała miejsce słynna bitwa pod Sikorami — starcie żołnierzy niezłomnych z komunistycznymi siłami bezpieczeństwa, zakończone niekwestionowanym zwycięstwem polskich żołnierzy AK. Tam również czekał na motocyklistów poczęstunek oraz ciepła herbata.
Stamtąd motocykliści udali się do Repek, gdzie przygotowano dla nich obiad i przekąski. Posileni pysznym bigosem pojechali na ostatni przystanek tego dnia — na skrzeszewski cmentarz. Tam upamiętniono pomnikiem wielką bitwę pod Skrzeszewem i Frankopolem — następstwo bitwy warszawskiej w 1920 roku. Po modlitwie i odśpiewaniu Roty, rajd powrócił do Grannego, aby zakończyć dzień różańcem.
W niedzielę 9 listopada motocykliści spotkali się w Perlejewie na mszy świętej. Po nabożeństwie czekała na zgromadzonych część artystyczna — występ uczniów Szkoły Podstawowej w Perlejewie, którzy wzruszającym przedstawieniem pokazali, czym jest dla nich niepodległość, koncert pani Emilii Głodek — członkini ogniska muzycznego w Rykach oraz uczestniczki programu The Voice, która przyjechała, by rozpromować akcję Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży „Polak z sercem” oraz pani Karoliny Zielińskiej, której koncert po raz kolejny poruszył zebranych do łez.
Po uroczystościach pod świątynia czekali już panowie ze Stowarzyszenia Kocham Polskę, którzy zostali oddelegowani do zbierania darowizn na akcję „Polak z Sercem”. Stowarzyszenie zostało jednym z patronów tej akcji, ze względu na jej niezwykle ważny cel: wsparcie tych, których oddzielił od Polski los, ale nigdy nie porzucili polskości. Jest to akcja charytatywna dedykowana Polakom mieszkającym na Kresach Wschodnich, których często omija pomoc lokalnej władzy. W ramach tej inicjatywy organizuje się pomoc żywnościową, finansową, a także duchową. Więcej szczegółów na temat „Polaka z Sercem” można znaleźć na: https://polakzsercem.pl
Po mszy świętej rajd, wraz z gośćmi, wyruszył na cmentarz w Perlejewie, aby złożyć wyrazy pamięci na grobie czterech żołnierzy niezłomnych poległych w bitwie w Miodusach Pokrzywnych w 1945 roku. Było to kolejne dramatyczne starcie polskiej AK z komunistycznymi siłami bezpieczeństwa: NKWD, UBP oraz LWP.
Po modlitwie i refleksji, wszyscy udali się na przygotowany przez Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne w Perlejewie poczęstunek. Przepyszny obiad motocykliści zjedli w budynku COM, w którym na codzień spotykają się osoby starsze, samotne, wymagające wsparcia i opieki. To miejsce zapewnia im towarzystwo, ciepły posiłek oraz zajęcia terapeutyczno-rekreacyjne.
Stamtąd rajd wyruszył do miejscowości Czaje-Wólka — wsi, w której ukrywał się i zginął Władysław Łukasiuk ps. „Młot”. Motocykliści przeszli przez miejsca, w których żołnierz spędził ostatnie miesiące swojego życia, zginął, a także został pochowany na krótko przed tym, jak jego ciało zabrało SB. Przewodnikiem rajdu był tam niezwykły człowiek — pan Antoni Malinowski. Pan Antoni jest synem mężczyzny, który widział wielką historię na własne oczy, był jej świadkiem oraz niekiedy uczestnikiem zdarzeń. Ojciec przekazał wszystko panu Antoniemu, a on stał się strażnikiem tych opowieści. Bardzo chętnie oprowadził więc motocyklistów po ukrytych w lasach miejscach pamięci i opowiedział historie z nimi związane.
Po tej niezwykłej podróży motocykliści udali się do Siemiatycz, gdzie pod kościołem pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny złożyli znicze i wieńce pod pomnikiem żołnierzy z okolic Siemiatycz poległych na zachodnich frontach II wojny światowej. Wspomnieli także ofiary zsyłek, przesiedleń, wysiedleń i aresztowań, które zostały wysłane w głąb Rosji do łagrów, gdzie w brutalnych warunkach cierpiały i umierały.
Ostatnim przystankiem w niedzielę był cmentarz w Drohiczynie – legendarnej stolicy Podlasia. Tam motocykliści uhonorowali drohiczyniaków, którzy nigdy nie poddali się w walce o wolną Polskę, między innymi Teodora Śmiałowskiego, Zofię Chomkównę czy braci Romanowskich. Wizytę na cmentarzu zaszczycił swoją obecnością ambasador Uzbekistanu, który akurat wizytował u wiceprezesa Stowarzyszenia Kocham Polskę — Wojciecha Borzyma. Ten ostatni punkt na trasie pełen był refleksji i wzruszeń.
Na motocyklistów czekała jeszcze kolacja w restauracji Zamkowa i mogli wrócić do siebie, aby przygotować się na następny dzień pełen wrażeń — czekały ich oficjalne obchody Dnia Niepodległości oraz wyjątkowa Wieczornica Patriotyczna.
Sam rajd odkrył przed uczestnikami nieznane miejsca na historycznym Podlasiu, które udowadniają, że Bug nie dzieli, a łączy. Mamy nadzieję, że spotkamy się za rok na II Rajdzie Podlasie dla Niepodległej w jeszcze większym składzie.
Poniżej fotorelacja.



























































































































































































































